To był niezwykle emocjonujący wtorkowy wieczór. W meczu na szczycie w najwyższej klasie rozgrywkowej lepsza minimalnie okazała się Omida VLS. Hanza Lider Gdańsk straciła medalowe szanse po remisie z OIRP Gdańsk, a kolei Mąciwody wygrały po raz pierwszy w tym roku.
Mecz numer 1
Hanza Lider Gdańsk - Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk 2:2
- Hanza Lider Gdańsk wypuściła z rąk słynne prowadzenie 2:0 i tym samym pożegnała się z szansami na medal w tej edycji rozgrywek
- bohaterem Hanzy Lider Gdańsk mógł zostać Gustaw Ohler, lecz tylko w znany sobie sposób nie trafił on z bliska do pustej już bramki
- OIRP Gdańsk ponownie zdołało odwrócić losy spotkania. Dzisiejszy punkt nie pozwolił wskoczyć na fotel lidera i wciąż nie zapewnia medalu
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 2
Mąciwody - FC Legends 5:2
- jeszcze na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania Mąciwody były pewne, że będą musiały go oddać walkowerem. Na szczęście zespół się odpowiednio zmobilizował i pojawił się bez zmian na parkiecie ERGO Areny
- wobec powstałych okoliczności wygrana Mąciwodów jest sporą niespodzianką. Zespół wygrał po raz pierwszy w obecnym roku kalendarzowym
- FC Legends wydawał się mieć wszystko podane na tacy i wygrana była dzisiaj wręcz koniecznością. Zespół ponownie nie zagrał na miarę swoich możliwości i zapewne myślami jest już w sezonie wiosennym, gdzie powinien być bardzo groźny
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 3
Team 23 - Procarte 2:2
- spotkanie to było godne ekip z elity. Mecz stał na wysokim poziomie, były emocje i zwroty akcji. To oglądało się naprawdę dobrze
- Procarte pokazał charakter i mimo, że przegrywał 2:0, to zdołał w drugiej połowie odrobić straty w końcówce meczu
- dla Team 23 to pierwszy w historii remis w hali. Wiele wskazuje na to, że zespół zakończy zmagania na siódmym miejscu w tabeli
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mecz numer 4
POST-BUD - Omida VLS 1:2
- początek meczu należał do Omida VLS, ale brakowało jej szczęścia. W słupek trafił Maciej Urtnowski, z kolei Dominik Kukowski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali
- w ostatnich sekundach pierwszej połowy POST-BUD otworzył wynik spotkania i tzw. gol do szatni dawał mu przewagę mentalną na drugą część spotkania
- po zmianie stron Omida VLS musiała postawić wszystko na jedną kartę. Ofensywna taktyka przyniosła skutek, a bohaterem meczu okazał się bramkarz Piotr Kąkol, który nie dość, że świetnie bronił, to jeszcze strzelił jedną z dwóch bramek swojej drużyny
pozdrawiamy
zespół PL3 R-GOL