- to było twarde, męskie granie. Jedni i drudzy nie odstawiali nogi i można było obejrzeć w tym spotkaniu nieco angielskiej piłki
- do przerwy na tablicy wyników widniał remis 2:2. Mało kto się spodziewał, że w drugiej odsłonie SII Gdańsk całkowicie zatnie się w ataku i nie zdobędzie już ani jednej bramki
- WUŻ Gdańsk świetnie spisał się w drugiej połowie meczu. Nie dość, że ani razu jego defensywa nie dała się zaskoczyć, to na dodatek strzelił aż siedem goli. Tym samym pierwsza wygrana w sezonie stała się faktem