Intel najpóźniej w całej stawce przystąpił do rozgrywek decydującej części kampanii halowej. Tę fazę rozpoczął od pojedynku z Rover Grupo i trzeba przyznać, że rozpoczął znakomicie, już na starcie rundy zapewniając sobie zwycięstwo. To pierwsze punkty dla zespołu, który na ten moment czekał 37 dni od inauguracji. Zanim jednak przeciwnicy ruszyli do boju, reprezentanci Rover Grupo założyli na siebie pomarańczowe znaczniki. Z dwóch niebieskich ekip jedna zatem tymczasowo zmieniła swoje barwy. Co jakiś czas zmieniała się również sytuacja na boisku, gdzie reprezentanci Intelu musieli tę wygraną po prostu wyszarpać. Najpierw stracili jednobramkową przewagę, później jeszcze kilka razy podbili rezultat, ale i z tym Stranieri się uporali, ponownie doprowadzając do wyrównania. W końcówce znów prymat uzyskali gracze Intelu i w myśl zasady „do trzech razy sztuka” tym razem korzystny wynik utrzymali. Podtrzymali również spadkowy trend w zakresie liczby traconych goli, a to może ich napawać optymizmem przed najbliższą batalią z Griffins F.C.