- w bramce Solveo bronił dzisiaj z konieczności Wojciech Kieszkowski, jedna z legend Białych
- to był szalony mecz! MBT wygrywali już 5:0, ale Solveo nie zamierzał się poddawać i po kapitalnej pogoni doprowadził do wyrównania. Zieloni byli w trudnym położeniu, ale to jednak oni zadali ostateczny cios
- to był istny piłkarski horror. Zawodnicy MBT przyznali, że w ich wieku taki rollercoaster nie jest wskazany