- w bramce Pirata oglądaliśmy dzisiaj Jana Kaczmarka, który musiał łatać dziury w składzie. Dla niego to jednak chleb powszedni i gdyby nie jego interwencje, ten mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej
- wyniki dzisiejszego wieczoru ułożyły się tak, że mimo porażki także FC Bałcyny mają co świętować. Wszystko za sprawą tego, że są już pewne utrzymania w III lidze na wiosnę
- Pirat szybko podniósł się po przegranej w PL3 CUP. Nie jest to nigdy łatwe tym bardziej, że od porażki minęło zaledwie 48 godzin. W lidze Pirat wygrał po raz piąty z rzędu