- mecz przyjaźni padł łupem Freestyle Team. Zespół wykazał się lepszą skutecznością pod bramką rywali i to było decydujące
- całe wakacje czekaliśmy na słynne powroty z ataku do obrony kapitana Freestyle Team. Czwartkowego wieczoru mogliśmy kilka z nich ujrzeć i trzeba przyznać, że nic nie straciły na jakości
- Danziger SV pewnie nie tak wyobrażał sobie pierwszy mecz pod nowym szyldem. Przed nim jeszcze jednak 12 spotkań i jeśli ani razu się nie potknie, to może być niemal pewny, że zgarnie złote krążki