- to był niezwykle udany wieczór Wdy Lipusz. Zespół nie dość, że utrzymał pozycję lidera, to jeszcze pobił swój strzelecki rekord
- FC Kutaisi do przerwy przegrywał już 9:0, ale w jego szeregach panowała cały czas znakomita atmosfera. Za podejście do rywalizacji należą się drużynie wielkie brawa
- Wda Lipusz nie będzie tego meczu zbyt długo analizowała. Zespół jest już bowiem myślami przy najbliższym starciu z Feniksem, które zdecyduje o tym jaki zespół zakończy pierwszą fazę na pozycji lidera