- Orły Osowa lepiej weszły w mecz i pierwsza połowa należała właśnie do nich. Zespół prowadził 2:0 i był na dobrej drodze do wygranej
- po zmianie stron rywale ruszyli do ataków. W pewnym momencie nawiązali kontakt i meczycho nabrało dodatkowych rumieńców. Ostatnie słowo należało jednak do Niebieskich, a konkretnie do Huberta Ziółkowskiego
- Zespół Orły zaprezentował się dzisiaj znacznie lepiej niż podczas swojego pierwszego starcia w tym sezonie. Udało się trafić w końcu do siatki i mocno postraszyć młody zespół rywali