- Optima Gdańsk podniosła się po ostatniej niespodziewanej porażce i w meczu walki sięgnęła po komplet punktów, niezwykle ważny w kontekście walki o podium
- do bramki Optimy Gdańsk wrócił dzisiaj Robert Grabowski, dzięki czemu Mateusz Kubiński mógł pójść do pola czyli tam, gdzie czuje się najlepiej
- to już piąte w tym sezonie spotkanie z udziałem Farbowanych Lisów, które kończy się różnicą tylko jednej bramki. Czegoś takiego już dawno nie obserwowaliśmy i chyba nawet najstarsi górale nie pamiętają takiej sytuacji