- jednego strzału w meczu potrzebował Pramień, by za sprawą efektownego gola Karola Kamińskiego wyjść na prowadzenie
- Czerwoni postawili solidny "autobus", długo dzielnie broniąc się przed naporem rywala, a gdy bramkarz nie mógł, to piłkę z linii bramkowej wybijali obrońcy
- POST-BUD dopiero w końcówce przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść, pozostając na czele tabeli. Przez majowy weekend może spokojnie planować taktykę na dalszą część sezonu