- z pracy nie zdołał się urwać bramkarza Bałtyckich Dzików. Jego następca godnie wywiązał się ze swojej roli i Bałtyckie Dziki po raz pierwszy w swojej historii zagrały na zero z tyłu
- Bałtyckie Dziki miały dzisiaj "Dzień Konia", a mając na uwadze nazwę drużyny możemy mówić o "Dniu Dzika". Zespołowi wychodziło wszystko i w takiej formie jego fani chcą go widzieć w każdym występie
- FC Zadyszka ma o czym myśleć - jak na razie obrona ewidentnie przecieka, a i w ofensywie brak błysku