- jedni i drudzy przed sezonem nie próżnowali na rynku transferowym i solidnie się wzmocniły. Wystarczy spojrzeć na protokół meczowy, żeby to zrozumieć
- kapitalny powrót do rozgrywek zaliczył Radosław Szuba, który kierował grą LeviCare Foka bez oka. Jego gwiazda najwyraźniej jeszcze nie zgasła
- Lambada zapewne liczyła tego wieczoru na więcej. Ciężko jest jednak wygrać jeśli najlepszy zawodnik w osobie Piotr Kwiatkowskiego całe spotkanie ogląda zza linii końcowej