- bramka na wagę wygranej padła dla Białych niemal w ostatnich sekundach spotkania
- Paweł Czesnakowski nie był zadowolony z gry formacji obronnej, która tego wieczoru dała się zaskoczyć aż siedem razy, najwięcej w tym sezonie
- dla Czarnych to już czwarty mecz w tym sezonie zakończony różnicą jednej bramki. Bilans wynosi 2:2, więc szczęście rozkłada się idealnie po równo