Wtorkowa kolejka okazała się przełomowa dla Rover Grupo, który w starciu z Dyskomfortem Gdańsk wywalczył pierwsze w sezonie zwycięstwo. Zespół odblokował się, otworzył konto punktowe, a dzisiaj do wcześniej zdobytych trzech oczek dorzucił jeszcze jedno, remisując z Intelem. Jest to premierowe tego typu rozstrzygnięcie na czwartym szczeblu. Stranieri prymat uzyskali po kilkunastu minutach od rozpoczęcia rywalizacji, co mogło napawać ich optymizmem, ponieważ dwa dni wcześniej również prowadzenie objęli kilka minut przed przerwą, by ostatecznie opuścić parkiet z tarczą. Po zmianie stron skuteczne ataki wykonali grający w zielonych znacznikach konkurenci. Na 1:1 trafił Maciej Ławniczak, a później futbolówkę w kierunku bramki posłał Piotr Migdalski, a piłka odbiła się jeszcze od słupka, zanim zatrzepotała w sieci. Wynik do samego końca pozostawał jednak kwestią otwartą. Finisz podobnie jak w poprzedniej kolejce zaprocentował jeszcze golem dla Rover Grupo, który ponownie strzelił krótko przed końcową syreną. Płaskim uderzeniem z dalszej odległości stan rywalizacji ustalił Hubert Ślaski. Początek lutego w wydaniu tej drużyny wypadł świetnie.