- spodziewaliśmy się meczu walki i tak też było. Nikt nie odstawiał nogi, a emocje sięgnęły zenitu w samej końcówce, gdzie nieco się "zagotowało"
- OIRP Gdańsk dzięki wygranej awansowała z ostatniego miejsca na jedenastą lokatę. To jednak nie koniec sagi pod tytułem "utrzymanie" z udziałem obu ekip
- sprawdziła się żelazna zasada Foki bez oka, która funkcjonuje w tym sezonie - jeśli na meczu jest obecny kapitan, to drużyna nie wygrywa. Tak właśnie było tego wieczoru