- Wybrzeże Klatki Schodowej do przerwy wygrywało 2:0. Na zespół podziałała jednak klątwa Michniewicza, więc dwubramkowe prowadzenie zostało po zmianie stron roztrwonione
- AeroStrikers losy meczu rozstrzygnął w ostatnich dziesięciu minutach gry. Wtedy po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do ostatniego gwizdka sędziego
- zwycięstwo AeroStrikers jest dla niego o tyle istotne, że pozwala wierzyć w historyczny medal