- State Street Bank w pierwszej połowie grał naprawdę dobrze i mógł mieć nadzieję na sprawienie niespodzianki. Po zmianie stron to jednak rywale mieli więcej do powiedzenia i zasłużenie wygrali
- POST-BUD na pucharowe zmagania zjawił się w sześciu, ale nie przeszkodziło mu to w zameldowaniu się w półfinale
- POST-BUD zmierzy się teraz z FC Legends, z którym jesienią rywalizował w finale. Wtedy decydowały rzuty karne, więc może teraz będzie podobnie?